Wojna na Morzu Czarnym. Ukraina proponuje Rosji rozejm
Propozycja, którą Moskwa miała otrzymać za pośrednictwem państwa trzeciego, pojawiła się w związku z nasileniem ataków na statki i infrastrukturę portową na Morzu Czarnym, które coraz poważniej zakłócają eksport zbóż i zwiększają obawy o światowe bezpieczeństwo żywnościowe.
W ostatnich dniach Ukraina zaatakowała rosyjski port w Noworosyjsku, gdzie znajdują się m.in. terminale przeładunkowe zbóż. Z kolei rosyjskie ataki uderzają w ukraińskie porty, w tym infrastrukturę wykorzystywaną do eksportu produktów rolnych.
Wojna na Morzu Czarnym hamuje eksport zboża
Według Reutersa ukraiński eksport produktów rolnych drogą morską w pierwszej połowie sierpnia spadł o 76 proc. w ujęciu rok do roku. Alternatywne szlaki eksportowe, m.in. przez Dunaj i koleją, nie są w stanie w pełni zastąpić transportu morskiego. Sytuacja jest szczególnie trudna w okresie zbiorów, gdy Ukraina potrzebuje sprawnego eksportu tegorocznych plonów.
Wiceszef rosyjskiego MSZ Aleksandr Gruszko powiedział, że Moskwa nie otrzymała oficjalnej propozycji zawieszenia broni, choć – jak zaznaczył – pojawiały się różne nieformalne sugestie dotyczące ograniczenia działań na Morzu Czarnym.
Wcześniej Turcja apelowała o wprowadzenie moratorium na ataki na statki i infrastrukturę cywilną w tym akwenie.
Porozumienie zbożowe Rosja-Ukraina upadło w 2023 roku
Reuters przypomina, że funkcjonujące w latach 2022-2023 porozumienie zbożowe, wynegocjowane przy udziale Turcji i ONZ, umożliwiało bezpieczny eksport ukraińskiego zboża przez Morze Czarne. Umowa przestała obowiązywać po wycofaniu się Rosji w 2023 roku.
Nasilenie walk na Morzu Czarnym odbija się także na rynkach, choć po doniesieniach o ukraińskiej propozycji ceny pszenicy na giełdzie Euronext przestały rosnąć.
Rosja i Ukraina należą do kluczowych dostawców zbóż na światowe rynki, dlatego dalsze ograniczenie eksportu może zwiększyć presję na ceny żywności.